Domyślam się, że większość z Was zna film Avatar (kto nie zna, to polecam: http://www.avatarmovie.com/index.html), ale pewnie nie wszyscy z Was wiedzą, że możecie sobie zamówić swojego własnego Avatara. Musicie jedynie dysponować odpowiednią sumą pieniędzy… Ale nie o tym tutaj (a przynajmniej nie do końca), tylko o tym jak zaangażować ludzi w nasza stronę i jak ich zachęcić do pozostawienia swoich namiarów…

immortality-button

Zacznijmy więc od tego czym jest projekt 2045 Initiative (http://2045.com/), który proponuje nam spersonalizowane nieśmiertelne Avatary… Jest to projekt, w który zaangażowali się naukowcy z całego świata, pewien miliarder z Rosji i nawet sam Dalai Lama. Cel jest prosty – stworzenie maszyny, która pozwoli nam przenieść swoją osobowość, swoje myśli, etc. do maszyny, która zapewni nam nieśmiertelność. Cel ten ma być osiągnięty do 2045 roku. Projekt podzielony jest na kilka etapów, które kończyć się mają „kamieniami milowymi”:
(1) do 2020 – stworzenie mechanicznej kopii ciała ludzkiego sterowanej przy pomocy BCI (brain computer interface)
(2) do 2025 – stworzenie Avatara, do którego przetransportowany zostanie ludzki mózg pod koniec biologicznego życia osoby zainteresowanej
(3) do 2035 – stworzenie Avatara ze sztucznym mózgiem, do którego wprowadzona zostanie ludzka osobowość pod koniec życia osoby zainteresowanej
(4) do 2045 – stworzenie „hologram like avatar”

I tyle o projekcie. Kto chce sobie poczytać więcej, zerknijcie na ich stronę.

2045comA teraz dwa słowa o tym co ciekawego z tej strony może wziąć osoba tworząca własne www…

(1) PRZYCISK + CALL TO ACTION

immortality-button

W prawym górnym rogu stronki jest taki wielki przycisk, który od razu przykuwa uwagę „symboliczny ON” – „Immortality Button”. No, niech mi ktoś powie, że to nie przyciąga uwagi 😉 Tuż obok niego znajduje się nasze „call to action”, czyli w tym przypadku „rozpoczęcie tworzenia własnego Avatara”.

„Call to action” jest aktualnie swoistym „must have” w tworzeniu stron www, bo jak twierdzą niektórzy, to dzięki niemu dużo więcej ludzi wchodzi w interakcję ze stroną i zostaje na tej stronie dłużej niż 5 sekund. Tutaj ten przycisk nie jest jedynie zachętą do interakcji, ale oddziałuje na wyobraźnię osoby, która weszła na taką stronę. I to jest kluczowe. Jeżeli więc będziecie tworzyć tego typu przycisk/zaproszenie do działania, pamiętajcie, żeby to trafiało w potrzeby potencjalnych odbiorców, przykuwało uwagę w sposób nienachalny oraz zaciekawiało/fascynowało/rozbawiało (bazowało na podstawowych pozytywnych emocjach i odczuciach).

No więc – zaciekawiło nas to, nic nas to nie kosztuje, może nawet myślimy o tym, żeby sobie stworzyć tego Avatara, albo pamiętamy jaki fajny był tamten film. Podejmujemy decyzję…

Wciskamy…

Ale jeszcze zanim wcisnęliśmy to jest jeszcze jeden bonus – po najechaniu myszką na przycisk, ten zmienia kolor. Mała rzecz, a cieszy – takie szczegóły są bardzo istotne w komunikacji z internautami.

Wciskamy.

(2) DODATKOWE INFORMACJE

avatar-ifnoPo wciśnięciu przycisku pojawia się nam pop-up (osobiście wolę to dużo bardziej od pop-upów, które atakują znienacka bez wciskania czegokolwiek).

Obrazek + krótkie informacje podane w przejrzysty sposób

Obraz jest podobny lepszy od tysiąca słów – jeżeli robicie więc pop-upy, spróbujcie urozmaicić je właśnie takimi obrazami, które trafią – zwłaszcza do emocjonalnej części użytkowników.

Tekst musi być krótki i przejrzysty, bo inaczej zniechęci ludzi.

Przeczytaliśmy, pokiwaliśmy głowami, coś tam poczuliśmy (pozytywnego lub nie całkiem), zaciekawiło nas – jest kolejna decyzja…

Klikamy dalej.

I otrzymujemy kolejne informacje… i kolejne… i kolejne…

Zobaczcie jak te informacje są zorganizowane:

(1) problem(2) pomysł na rozwiązanie(3) podbudowanie pomysłu wiedzą i autorytetami + procenty (ludzie lubią procenty) – (4) opcje do wyboru (od najtańszej do najdroższej i najlepszej) – (5) zabezpieczenie siebie, że nie wszystko musi się udać i od razu zapewnienie, że jednak dobrze wykorzystamy Twoje pieniądze

I wszędzie futurystyczne obrazki, które dodatkowo oddziałują na naszą psychikę.

No dobrze, przeglądnęliśmy, klikamy dalej.

(3) WYMAGANIA OD KLIENTA

avatar-wymagania

I tu jest coś ciekawego. Bo myśmy się już pochwalili co robimy, co potrafimy i co Ci oferujemy, ale teraz nie jest z nami tak łatwo, że chcemy każdego.

Ty też się musisz wykazać jeszcze zanim zdecydujesz się z nami skontaktować.

W tym kroku w naszym pop-upie mamy więc ankietę z pytaniami, które mogą Cię wykluczyć z ekskluzywnego grona naszych klientów. Budujemy napięcie, budujemy potrzebę, budujemy chęć wykazania się, etc.

No więc – jesteś dorosły? stać Cię? Czy jesteś przekonany, że chcesz tego?

Jedynie jeśli klient odpowie: TAK TAK TAK, może przejść dalej.

I to jest ciekawe rozwiązanie, które również można spróbować wykorzystać na własnej stronie. Z jednej strony odpadną nam klienci, którzy chcą tylko sprawdzić co się stanie jak klikną dalej (i którzy być może faktycznie zostaliby naszymi klientami w przyszłości). Z drugiej strony – Ci którzy klikną będą dużo bardziej zmotywowani, bo dołączają do elitarnego grona, którzy odpowiedzieli 4*TAK.

Tak przygotowany klient może w końcu wypełnić formularz kontaktowy.

(4) FORMULARZ Z DANYMI OSOBOWYMI

avatar-formularzNo, jeżeli ktoś przeszedł aż tak długą drogę to jest duża szansa, że faktycznie wypełni ten formularz (w którym poda nam imię, nazwisko, e-mail, telefon, ale także firmę w której pracuje i swoje stanowisko).

Taki formularz znów – część osób może zniechęcić, ale Ci którzy się nie zniechęcą będą bardziej zaangażowani, bo podali nie tylko podstawowe dane, ale dane, których na co dzień w internecie nie rozdają.

(5) SEND

milestones_small_en

I w ten oto sposób nasz potencjalny klient zostawił nam swoje dane i jest naprawdę ciekaw tej naszej oferty. To już nie jest takie zostawienie danych „ot tak”, ale po takim zostawieniu danych on będzie czekał, aż do niego zadzwonimy, bo tak się wkręcił w ten nasz projekt.

I tego Wam życzę – klientów, którzy po wypełnieniu formularza na Waszej stronie, aż będą czekać na Wasz telefon i na to, żebyście pozwolili im zapłacić Wam za wykonanie usługi / zakupiony towar :))

KONIEC

I tyle na teraz.

Ja póki co zaczekam z tym tworzeniem własnego Avatara i poczekam na drugą część wersji kinowej, żeby sprawdzić czy to w ogóle ma sens. Poza tym – ten Avatar z wersji kinowej jakoś taki fajniejszy był – taki niebieski, wielki i z tym dziwnym ogonem ;)) Jakby takiego było można dostać…

A tymczasem powodzenia w tworzeniu Avatarów i prowadzeniu stron www 🙂

ib